Fotografia Mateusz Przybyła

Sesja narzeczeńska nie musi być „normalna”

Sesja narzeczeńska musi być Wasza. I właśnie taką sesję wymarzyli sobie Julia i Bartek.

Bez pozowania pod trendy.
Bez udawania kogoś, kim nie są.
Za to z czymś, co jest ich w 100%.

Oboje kochają wspinaczkę, więc decyzja była prosta – robimy zdjęcia tam, gdzie czują się najlepiej. Padło na Górę Zborów – miejsce znane wszystkim, którzy kochają jurajskie skały, przestrzeń i widoki.

Sesja zaręczynowa na Górze Zborów – naturalnie i w ich rytmie

Nie było klasycznego spaceru za rękę o zachodzie słońca.
Była skała. Uprzęże. Skupienie. Śmiech. I momenty ciszy między nimi, które mówiły więcej niż słowa.

Góra Zborów daje coś wyjątkowego – surowość skał połączoną z otwartą przestrzenią. To miejsce ma klimat. A kiedy para czuje się w nim jak u siebie, zdjęcia zaczynają żyć.

Było trochę potu.
Sporo śmiechu.
I dokładnie to, co miało być – oni. Prawdziwi. Bardzo zakochani w sobie.

Najlepsze zdjęcia powstają wtedy, gdy nie trzeba grać ról. Gdy jesteście zajęci sobą, a nie aparatem.

Dlaczego warto zrobić sesję narzeczeńską przed ślubem?

Wielu parom wydaje się, że sesja narzeczeńska to „dodatek”. Tymczasem to:

– sposób, by oswoić się z aparatem przed ślubem,
– okazja do zbudowania luzu i zaufania,
– pamiątka z etapu narzeczeństwa, który już się nie powtórzy.

Po takiej sesji dzień ślubu wygląda zupełnie inaczej. Jest więcej swobody, mniej stresu, więcej naturalności.

Gdzie zrobić sesję narzeczeńską? 4 sprawdzone kierunki

Sesja Julii i Bartka na Górze Zborów pokazuje jedno – miejsce ma znaczenie. Jeśli zastanawiacie się, gdzie zrobić sesję narzeczeńską, oto kilka pomysłów:

1. W miejscu związanym z Waszą pasją

Tak jak tutaj – wspinaczka. Sport, muzyka, motoryzacja, podróże. Pasja zawsze nadaje zdjęciom autentyczność.

2. W plenerze – Jura, góry, las

Naturalne światło i przestrzeń dają ogromne możliwości. Sesja narzeczeńska na Jurze Krakowsko-Częstochowskiej czy w górach ma w sobie swobodę i oddech.

3. W mieście, które coś dla Was znaczy

Pierwsza randka, ulubiona kawiarnia, znajome ulice – zwykłe miejsca mogą mieć niezwykłą historię.

4. W domu

Najbardziej intymnie. Najbardziej naturalnie. Bez świadków. Tylko Wy.

Autentyczność ponad schemat

Coraz więcej par decyduje się na sesję zaręczynową bez schematów. I bardzo mnie to cieszy. Bo fotografia narzeczeńska nie ma być kopią Pinterestu. Ma być opowieścią o Was. Julia i Bartek pokazali, że można połączyć miłość i pasję. Że można się ubrudzić, zmęczyć, śmiać w trakcie – i właśnie wtedy powstają najlepsze kadry. Cieszę się, że mogłem zatrzymać tę historię na zdjęciach. Dokładnie taką, jaka była.

Planujecie sesję narzeczeńską na Jurze, Górze Zborów albo w górach?

Jeśli marzy Wam się sesja narzeczeńska na Śląsku lub Jurze Krakowsko-Częstochowskiej, napiszcie do mnie.

Zrobimy ją po Waszemu.
Bez udawania.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *