Blog

Wesele w Pielgrzymówce – szpaler, dróżki i mnóstwo klimatu

Nie wiem, na ilu weselach w życiu byłem. Kto by to zliczył! W każdym sezonie bywam na kilkunastu, a tych sezonów już za mną trochę. Dlatego bardzo lubię, kiedy ślub ma w sobie coś wyjątkowego, jakiś niecodzienny akcent – zaplanowany, czy nie, ale taki, który zapada w pamięć. Szpaler strażaków na ślubie Anety i Krzysztofa to było właśnie takie wydarzenie. A to był dopiero początek!

Kościół jak z… koszmarów fotografa 😉
Są kościoły, których oświetlenie, powiedzmy to sobie od razu, jest tragiczne do zdjęć. Dla fotografa to mordęga – tylko wejdzie i już widzi, że się na biega, napoci i nakombinuje, żeby efekt był. Tak było w przypadku Anety i Krzysztofa. Pomimo strachu udało się zrobić kilka pięknych ujęć, a do tego trzeba przyznać, że klimat obiektu wynagradzał cały trud 😉 Do ołtarza odprowadzały Anetę jej piękne bratanice, absolutne gwiazdy!

Pielgrzymówka w Pielgrzymowicach
Lubię tę salę, ma w sobie coś specjalnego, coś innego niż wszystkie. Goście potrzebowali chwilę czasu, żeby opanować parkiet, ale kiedy już to zrobili… zabawie nie było końca! Górale, Baletnice, występy dzieci, kibice – tańce i śmiechy trwały niemal do białego rana. Nie mogłem zejść z parkietu ani na minutę, tak bardzo mi zależało, żeby zrobić świetne zdjęcia weselnikom. Na drugi dzień miałem niemal zakwasy 😉

Ups! Nauczka na przyszłość
Powiem Wam, że ślub Anety i Krzysztofa już na zawsze zapadnie mi w pamięć jeszcze z innego powodu. Nie wdając się zbytnio w krępujące szczegóły: trzeba uważać, gdzie się siada proszę Państwa! I zawsze zabierać ze sobą drugą parę spodni na przebranie, gdyby jednak człowiek o tym zapomniał, gdy z głowy przypadkiem uleciało! Kto był, wie o co chodzi, ale co się działo w Pielgrzymówce, zostaje w Pielgrzymówce. Jak to mówią! 🙂

Oby tak dalej!
Aneto, Krzysztofie – jeszcze raz chciałbym Wam życzyć wszystkiego dobrego na nowej drodze życia. Kiedy spotyka się dwoje wyjątkowych ludzi, zakochują się w sobie i postanawiają założyć rodzinę – nie może być inaczej. Będzie pięknie! Po prostu musi tak być 🙂